Warzywne abc czyli czas na paprykę

Węgry to kraj, z którym papryka niewątpliwie się kojarzy. To właśnie tam w 1526 roku zaczęto uprawiać to warzywo a z czasem zrobiono z niego wizytówkę tego kraju i rozpromowano w Europie. Jednak papryka znana jest na świecie znacznie dłużej, bo już około 6000 lat temu była uprawiana w Ameryce Środkowej i Południowej. Do Polski warzywo to dotarło dopiero pod koniec XVII wieku.


Polecani dietetycy

Jakie witaminy i składniki mineralne zawiera papryka?
- jest bardzo dobrym źródłem witaminy C, kilkukrotnie większym niż w przypadku spożywania cytryny;
- jest bogactwem witaminy A,E,K,B6;
- zawiera sporo wapnia, potasu, żelaza, magnezu, fosforu;


Dobroczynne działanie papryki na organizm człowieka:
- ochrona układu krążenia, w tym regulacja ciśnienia;
- prewencja przed miażdżycą;
- hamuje procesy starzenia;
- wykazuje właściwości przeciwnowotworowe;
- pozytywnie oddziałuje na układ nerwowy;
- chroni naszą pamięć;
- łagodzi objawy przeziębienia;
- wykazuje działanie przeciwzapalne i antybakteryjne (ostre gatunki);
- papryka po obróbce termicznej pozytywnie działa na układ pokarmowy i jelita, potrafi zlikwidować lub zminimalizować  zaparcia czy wzdęcia (także ostre gatunki).


Ciekawostka! :)
Z papryką jest jak z człowiekiem. Otóż czy wiecie, że papryka może być rodzaju męskiego albo żeńskiego? Jak to rozpoznać?
Jeśli odwrócimy to warzywo, to będzie można sprawdzić ile ma półokrągłych zakończeń tzw. grzbietów. Jeśli będą cztery wówczas mamy doczynienia z rodzajem żeńskim, jeśli trzy z męskim. Jaka jest różnica? Płeć piękna papryki jest o wiele słodsza w smaku, ma więcej nasion i idealnie nadaje się na przekąskę do spożycia w stanie surowym. Panowie-papryki natomiast mają nieco mniej naturalnej słodyczy i zdecydowanie bardziej nadają się do obróbki termicznej np. pieczenia,
gotowania. Większość znawców mówi, że to mit i takiego podziału nie ma ale czy jest sens go obalać? :)


Kolorowe trio:
- czerwona papryka wzmocni odporność;
- żółta papryka i jej brat prawie bliźniak w kolorze soczystej pomarańczy zawiera luteinę i ochroni nasz wzrok;
- zielona papryka jest najmniej kaloryczna i możemy ją uznać za źródło naszego piękna i wiecznej młodości dzięki witaminie E.


Na pewno warto!
- jeść paprykę na surowo, ma bardzo dużo prozdrowotnych właściwości ale jest jednym z nielicznych warzyw, które nawet pod wpływem gotowania czy
duszenia nie traci swoich wartości odżywczych;
- paprykę można mrozić i również zachowa swoje właściwości;


Ostre gatunki papryki takie jak np. chilli, jalapeno zawierają w sobie kapsaicynę. Ekstrakt z tych ostrzejszych odmian jest wykorzystywany w medycynie jako substrat maści, plastrów rozgrzewających i innych preparatów na nerwobóle, korzonki, choroby kości itp.


Papryka jest także bardzo wdzięcznym materiałem w kuchni nie tylko jako postać surowa i składnik sałatki. Świetnie smakuje faszerowana, pieczona, z której następnie można przygotować prawdziwą węgierską zupę czy lecz. Ostry gatunek przyprawi guacamole ale nie możemy zapominać o pamiątce słonecznego lata czyli papryce z naszych ogrodów zamkniętej w słoiku. Zimą papryka konserwowa jest idealna do wykorzystania w kuchni.


Na zdrowie! :) Chrupcie z przyjemnością! :)

Autor:
Podziel się na Facebook`u

Podobne artykuły

Pigwa - polska cytryna? :)

23 września wkroczyliśmy w kalendarzową jesień. A jak wiadomo ta pora roku oprócz pięknych i kolorowych odsłon, mieniących się barw i odcieni, jest dosyć zdradliwa. Nie trzeba długo się "starać" aby złapać infekcję, katar czy po prostu - uporczywe  przeziębienie zmusi nas do pozostania w domu i wygrzania tych wszystkich zarazków, które zdążyły nas zaatakować. Ale my przezornie zamiast leczyć, chcemy zapobiegać. Dlatego dziś kilka słów o pigwie:) Czy oby pigwa ma tylko zbawienne działanie, mogące uchronić nas przed grypą czy innym choróbskiem?

Jak nie marnować jedzenia podczas świąt?

Przed nami czas przygotowań do Świąt Wielkiej Nocy. Jednym ze stałych elementów jest oczywiście planowanie menu na ten wyjątkowy czas. Przeliczamy, szacujemy, sporządzamy listę zakupów a potem już tylko wizyta w sklepie i pichcenie w kuchni.

Czerwony jak...burak!

"Mój buraku, mój czerwony (...) ;) Czy wszyscy pamiętają z jakiego wiersza Jana Brzechwy pochodzi ten fragment tekstu? Oczywiście z dzieła poety " Na straganie" :) Jestem przekonana, że większość z nas uczyła się tego wierszyka na pamięć w czasach dzieciństwa, ja nawet brałam udział w przedstawieniu ale dana mi była inna rola niż naszego buraczanego przyjaciela :) Ile wiemy o buraku ? Myślę niewiele. Dodatkowo nie przepadamy za nim bo brudzi nam ręce i nie każdy lubi go przygotowywać a to błąd. Dlatego dziś pod lupę bierzemy buraka! :) Ciekawe, czy nasz tytułowy bohater się jeszcze bardziej zaczerwieni, jak napiszemy dziś krótką rozprawę na temat tego poważnego towarzysza ;)

Małgorzata Łyżniak