Co można grillować?

Zacznijmy od mięsa i ryb. Najlepiej wybierać te chude i dobrej jakości. Kładąc je na grillu nie powinny być zmrożone ani mocno schłodzone. Najlepsza to temperatura pokojowa. Nie należy również kupować i grillować mięs będących już w marynacie, zawierających azotyn sodu, który pod wpływem temperatury rozkłada się do toksycznych związków.


Polecani dietetycy

Ponadto takie produkty mogą nie być już "pierwszej świeżości" a zadaniem marynaty jest ukrycie tego faktu. Marynatę lepiej przygotować samodzielnie z oleju, octu i ziół. Mięso pieczemy na tackach, dzięki czemu tłuszcz nie ścieka bezpośrednio do ognia a tym samym nie wydziela szkodliwych substancji. Oczywiście do mięsa czy ryby konieczne są warzywa :). Pamiętać trzeba, aby grillować je jak najkrócej, aby nie straciły wartości odżywczej. Świetnie nadają się do tego: cukinia, papryka, pieczarki czy cebula. Nie najlepsze będą ziemniaki, w których w procesie pieczenia powstaje toksyczny akrylamid. Grillujmy z rozsądkiem i umiarem. Na pewno taki sposób przygotowywania potraw nie może być podstawą diety, ale od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi .
Autor:
Podziel się na Facebook`u

Podobne artykuły

Zmieniamy dietę na... zimową!

Robi się coraz chłodniej, zima w pełni króluje już zarówno w pogodzie, jaki i na naszych stołach. Na co warto zwrócić uwagę w diecie, aby nie przybrać dodatkowych, zupełnie niepotrzebnych kilogramów, mieć silny układ odpornościowy i dobry humor?

Wybiła północ - Sylwester za pasem!

Święta, święta... i już po :) Ile kilogramów Wam przybyło ? ;) Może lepiej się jeszcze nie ważyć ;) Choć trzeba pamiętać, że przed nami sylwestrowej nocy czar i niewiele czasu  pozostało na doprowadzenie się do porządku i dopięcie w kupioną dużo wcześniej kreację na ten wyjątkowy wieczór ;) Kilka dni zostało, więc spróbujemy coś temu zaradzić :)

Czerwony jak...burak!

"Mój buraku, mój czerwony (...) ;) Czy wszyscy pamiętają z jakiego wiersza Jana Brzechwy pochodzi ten fragment tekstu? Oczywiście z dzieła poety " Na straganie" :) Jestem przekonana, że większość z nas uczyła się tego wierszyka na pamięć w czasach dzieciństwa, ja nawet brałam udział w przedstawieniu ale dana mi była inna rola niż naszego buraczanego przyjaciela :) Ile wiemy o buraku ? Myślę niewiele. Dodatkowo nie przepadamy za nim bo brudzi nam ręce i nie każdy lubi go przygotowywać a to błąd. Dlatego dziś pod lupę bierzemy buraka! :) Ciekawe, czy nasz tytułowy bohater się jeszcze bardziej zaczerwieni, jak napiszemy dziś krótką rozprawę na temat tego poważnego towarzysza ;)

Małgorzata Łyżniak
Dlaczego jemy, skoro wcale nie jesteśmy głodni?
Dlaczego jemy, skoro wcale nie jesteśmy głodni?