Jak nie przytyć na wakacjach?

Wakacje to jak wiadomo ... czas wypoczynku, lenistwa i beztroskiego relaksu... I nieważne gdzie.. czy nad morzem, w górach czy na Mazurach. W Polsce czy za granicą. Ważne, że poznajemy nowe miejsca, ale także chcemy poznawać nowe smaki, niekoniecznie odmawiając sobie szeregu przyjemności :) Wszak nie po to są wakacje, urlopy i inne wyjazdy, by drastycznie realizować roczne plany dietetyczne. Zabrzmiało, jak zamknięcie miesiąca w firmie księgowej ;) Ale do rzeczy:) Jak pomóc sobie i zabezpieczyć się przed zbędnymi kilogramami po wakacjach? Poniżej "kodeks etyczny przetrwania wakacji bez zbędnych kilogramów":) Odpowiedź jest jedna - rozsądek a szczegóły poniżej:)


1. Nie zapominaj, że najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia jest śniadanie. Powinno być pełnowartościowe, aby zapewnić nam siły i energię na cały dzień. Złota zasada nie tylko w ciągu okresu szkolno - pracowniczego, ale także podczas wakacji czy urlopu.

2. Regularność rzecz święta! Jemy co 3 h - 3 główne posiłki i 2 przekąski.


3. Nowe smaki zapewniające inspirujące przygody kulinarne - czemu nie, ale z rozsądkiem. Nie próbujmy wszystkiego na raz, częściej w mniejszych ilościach, a z pewnością zdążycie skosztować wszystkiego.


4. Pijcie wodę! To bardzo ważne. Organizm musi się nawadniać.


5. Rezygnujcie z potraw smażonych w głębokim tłuszczu - np. ryba doskonale smakuje przygotowana na parze lub z pieca, a niekoniecznie pływająca w wielkim akwenie tłuszczu z frytury.Warto nie zapominać także o warzywach - surówkach, sałatach, ważne by były dodatkiem do Waszych posiłków. Gofr - czemu nie, ale niekoniecznie ociekający bitą śmietaną i naszprycowaną tzw. " frużeliną :) Dla tych co nie wiedzą - chodzi o owoce w żelu:) Zamiast włoskich lodów maczanych wybierzcie sorbet. Też będzie smacznie, ale ważna uwaga - te małe grzechy to tylko w ramach posiłku - II śniadania czy podwieczorku.


6. Nie zapominajcie o aktywności. Wypoczynek to nie tylko leżak i okulary przeciwsłoneczne, ale dowolna forma ruchu np. basen, piłka plażowa, siatkowa, czy chociażby spacer.


Nie chcemy Was zadręczać nieskończoną ilością punktów, które musicie wykuć na blachę zanim wybierzecie się na wypoczynek. Jednak jeśli te 6 zasad utrzymacie także podczas urlopu, to po powrocie bez obaw możecie stawać na wagę. Wskazówka nie drgnie! :)

Przyjemnych wakacji :)


Autor:

Podobne artykuły

Stara szkoła

Ostatnio usłyszałam w gabinecie od Pacjenta stwierdzenie „szukam diety dla siebie”. To nie pierwszy raz. Kontekst bywa odchudzający, zdrowotny, związany ze złym samopoczuciem, a ostatnio, najczęściej łączący wszystkie te elementy. Także tym razem, moim pierwszym skojarzeniem z tym stwierdzeniem było przypuszczenie o chęć eksperymentowania Pacjenta z różnymi „sposobami” na odżywianie.

Witamina A na straży naszego wzroku

Wzrok to niebywały zmysł, który pozwala cieszyć się otaczającym światem, dotykać obrazów, kolorów, barw i przy tym napawać się tak niecodziennymi doznaniami. Pamiętajmy, że nie każdemu jest to dane i dlatego przestrzegamy, ale także zachęcamy do regularnego badania wzroku.

Zimno - co tu pić?

Chłód za oknem nie zwalnia nas z obowiązku picia odpowiedniej ilości płynów nawadniających. 1,5-2 litry to zalecane minimum. Mówimy tu o wodzie i słabych herbatach. Kiedy jest zimno niechętnie sięgamy po wodę z butelki. Zamiast niej możemy wypijać ciepłą wodę z dystrybutora czy przegotowaną z kranu. Dobrym pomysłem jest dodanie zarówno do niej jak i herbaty "czegoś rozgrzewającego", czyli: imbiru, kardamonu, goździków czy cynamonu. W zależności od upodobań smakowych .