Majówka na diecie? Da się to ogarnąć!

Wyjazdy, grille, wspólne biesiadowanie – Majówka to dla wielu czas luzu… ale co, jeśli jesteś na diecie i chcesz trzymać się swoich celów? O tym ostatnio rozmawiam z Pacjentami w Gabinecie.

Jak przetrwać długi weekend majowy w gronie osób, które bardzo chętnie „skomentują lub udzielą wielu dobrych rad” na temat diety?




Odpowiedź jest prosta. To co i jak jesz jest Twoim wyborem. Nie musisz nikomu tłumaczyć, dlaczego nie jesz kiełbasy z grilla albo rezygnujesz z piwa. Twoje ciało – Twoje zasady. Nie tłumacz się, nie wdawaj w dyskusje. Masz prawo dbać o siebie, nawet jeśli inni tego nie rozumieją. A na kąśliwe uwagi z cyklu „znowu ta dieta...” najlepszą odpowiedzią będzie „Tak, czuję się świetnie i chcę to utrzymać. Ale spokojnie – Ty możesz jeść, co chcesz”.

Trzymaj swoje zasady i pamiętaj – nikt nie musi rozumieć Twojej diety, wystarczy, że Ty się dobrze czujesz :). Dieta to nie kara, to wybór. A majówka to idealny test... asertywności ;).


Baw się dobrze, jedz świadomie, a resztą się nie przejmuj !

Autor:
Dyplomowany dietetyk, specjalista ds. żywienia człowieka, założyciel firmy

Podobne artykuły

Właściwości prozdrowotne czekolady

Czy jakieś są? Otóż okazuje się, że tak. Najlepsza pod tym względem jest czekolada gorzka i tę należałoby spożywać. A jakie ma ona zalety?

Jak nie przytyć w ferie? (część 1. )

Jaką masz strategię na dietę w ferie? Czy odpuszczasz z zamiarem spontanicznego korzystania również i z kulinarnych atrakcji wyjazdu, a z wagą "powalczysz" potem? Czy też z niezmiennym zacięciem do dbania o linię podejmiesz wyzwanie utrzymania się w ryzach diety?

Dlaczego jemy, skoro wcale nie jesteśmy głodni?

Oto kilka powodów, dla których jemy tak naprawdę nie chcąc jeść. Po pierwsze, i bardzo częste nie odczuwamy prawdziwego głodu. Ten fałszywy głód może wiązać się ze stresem, zmęczeniem i negatywnymi emocjami. W tym stanie nie chcemy jeść “zwykłego” jedzenia, ale tłuste, smażone, chrupiące, słodkie, niezdrowe. Ochoczo sięgniemy po jakiś fast-food lub słodycze a rozsądny obiad zostawimy na później.