30 lipca - Dzień Sernika
Ciągle tylko dieta i dieta i wreszcie nadchodzi okazja do grzechu... :) 30 Lipca został mianowany Międzynarodowym Dniem Sernika:) Świętować czy nie świętować? Taka okazja jest tylko raz do roku, więc pozwalamy na jeden mały kawałeczek. Ale czy nie wydaje się Wam, że Międzynarodowy Dzień Sernika powinien mieć swoje święto w okolicach Bożego Narodzenia lub Wielkiej Nocy? To wszak wtedy na naszych świątecznych stołach króluje sernik. Ależ jaki on wtedy cudny.. krakowski z kratką, wiedeński, czekoladowy, królewski, z rodzynkami, z makiem, z chałwą ... po prostu z czym tylko się da. Jedno jest pewne,zawsze smakuje tak samo - pysznie ;)
Polecani dietetycy
ówczesnych czasach. Pierwszy spisany przepis mówiący po prostu o połączeniu tych trzech składników pochodzi z 230 r. p. n. e. Historia sernika ewoluowała dzięki wojnom grecko-rzymskim, dzięki którym przepis trafił w szeregi zwycięzców, gdzie został lekko zmodyfikowany i wzbogacony o nowe składniki.
Na kartach ksiąg kucharskich w czasach nam bardziej bliższych niż starożytność, sernik po raz pierwszy oficjalnie zapisał się w 1390 roku a następnie w 1545 roku. I tak dzięki różnym eksperymentom i zabiegom cukierniczym sernik zyskał wiele obliczy deserowych, które spożywamy po dziś dzień.
Żeby jednak nie było tak słodko - ku przestrodze uprzedzamy - 1 kawałek sernika to porcja 120 g, która odpowiada 385 kcal. Dlatego trzeba się mieć na baczności :)
Kto nie lubi sernika ręka w górę... czyżby brak chętnych? ;) Świętujcie, smakujcie ale wszystko z umiarem - pamiętajcie waga zawsze prawdę powie ... czy to był tylko jeden kawałeczek ;)
Podobne artykuły
Warzywne abc czyli czas na paprykę
Węgry to kraj, z którym papryka niewątpliwie się kojarzy. To właśnie tam w 1526 roku zaczęto uprawiać to warzywo a z czasem zrobiono z niego wizytówkę tego kraju i rozpromowano w Europie. Jednak papryka znana jest na świecie znacznie dłużej, bo już około 6000 lat temu była uprawiana w Ameryce Środkowej i Południowej. Do Polski warzywo to dotarło dopiero pod koniec XVII wieku.
Tłusty czwartek na diecie?
Raz w roku pełnoprawna dyspensa :) Na co macie ochotę? Pączek obowiązkowo. Jeden czy może dwa? :) Faworek albo róża karnawałowa też mogłaby znaleźć się w jadłospisie dzisiejszego dnia.. czemu nie :) No dobrze… wiadomo, pofantazjować można – jedzmy, ale z umiarem, taka jest prawda :) Jak ktoś opatentuje dietę pączkową będzie wszystkim zdecydowanie łatwiej … a przynajmniej bez wyrzutów sumienia :) Ja stawiam na krąglutkiego, brązowiutkiego pączusia, oblanego lukrowym płaszczem słodkości, z odrobiną słonecznej skórki pomarańczowej a w środku z różaną niespodzianką :) Tradycyjny smak zdecydowanie wygrywa w moim rankingu :) A u Was co dziś jest numerem 1 ?
Endorfiny - gdzie ich szukać?
Endorfiny to nic innego jak popularnie nazywany hormon szczęścia, odpowiedzialny m.in. za dobry nastrój, pozytywną energię, wspaniały humor, samoakceptację. Endorfiny wpływają na całokształt naszego myślenia, pracy, kreatywności, zadowolenia z życia, otaczającego świata. Im więcej endorfin, tym lepiej się czujemy, wyglądamy, wręcz emanujemy szczęściem. Popularnie zwykło się mówić, że endorfiny wydzielają się wtedy, gdy kochamy i jesteśmy kochani - czyli ewidentny stan zakochania, kiedy się cieszymy, śmiejemy ale także gdy się męczymy, np. wykonując ćwiczenia fizyczne, fitness, jakąkolwiek aktywność, która wzmaga w nas przyspieszone bicie serca, pot,łzy - jakkolwiek by to nie zabrzmiało;)))