Trele MORELE! :)
Na drzewach widać, że już się zielenią a za chwilę przybiorą swoją właściwą pomarańczową barwę z czerwonym rumieńcem lub też dojrzeją w promieniach słońca do barwy intensywnie żółtej. Są okrągłe, z pestką w środku, mniejsze niż brzoskwinia czy nektarynka. O czym mowa? O moreli rzecz jasna. Za chwilę zacznie się sezon na te owoce, więc podpowiadamy, co kryje w sobie morela, jakie ma właściwości zdrowotne, dlaczego warto je spożywać a także jak wykorzystać te owoce w domowym "przemyśle gastronomicznym".
Polecani dietetycy
Na świecie morela znana jest już od 4000 lat, kiedy to w Chinach były cenione walory i smakowe ale także dekoracyjne tego drzewka. Obecnie morela uprawiana jest na większości kontynentów.
Właściwości zdrowotne moreli:
- źródło betakarotenu, który pozytywnie oddziałuje na wzrok, chroni
skórę przed przedwczesnym procesem starzenia;
- bogactwo witamin C,PP,B, błonnika;
- skarbnica potasu wspierającego pracę nerek, regulującego ciśnienie
tętnicze;
- zawiera także wapń, fosfor, żelazo;
- pozytywne oddziaływanie na układ trawienny;
- przywraca równowagę kwasowo-zasadotwórczą organizmu;
- chroni przed anemią;
- jest wykorzystywana w kosmetologii stanowiąc składnik kremów, balsamów
a nawet perfum.
Świeże czy suszone?
Suszone mają więcej właściwości odżywczych niż świeże. Polecane są przy dłuższym wysiłku fizycznym, przywracają siły i witalność, rekomendowane są osobom borykającym się osteoporozą. Będą dodatkowym wsparciem dla walki z cerą trądzikową a także zapobiegną utracie wody z organizmu. Będą świetną przekąską na II śniadanie lub podwieczorek.Owoce suszone mają niższy indeks glikemiczny niż świeże, dlatego mogą znaleźć się w diecie diabetyka. Trzeba jednak być czujnym, jakie owoce
suszone kupujemy. Morele suszone w barwie intensywnie pomarańczowej są dodatkowo wzbogacane dwutlenkiem siarki, która zapewnia ten atrakcyjny wygląd... ale na pewno nie zdrowie.
Domowy przemysł gastronomiczny czyli jak wykorzystać morelę w kuchni?
- do śniadań zarówno jako owoc świeży jak i suszony - do owsianek,
jaglanek, musli;
- jako słodką przekąskę w ciągu dnia;
- świeże owoce do kompotów latem a suszone chociażby do kompotu
świątecznego tzw. dymionego;
- do przetworów, dżemów,marmolad;
- do mięs pieczonych;
- do sałatek;
- do knedli, pierogów;
- deserowo do musów, galaretek, ciast.
- do nalewek.
Słodkich, morelowych przyjemności :)
Podobne artykuły
Jak dietetyk kliniczny może pomóc w osiągnięciu zdrowej sylwetki?
Osiągnięcie i utrzymanie zdrowej sylwetki wiąże się z koniecznością uwzględnienia wielu czynników, takich jak sposób odżywiania, poziom aktywności fizycznej, stan zdrowia oraz uwarunkowania metaboliczne. W sytuacjach, gdy redukcja masy ciała lub poprawa kompozycji ciała napotyka trudności, warto przeanalizować nie tylko nawyki żywieniowe, ale także wpływ chorób przewlekłych, zaburzeń hormonalnych czy przyjmowanych leków. W takich przypadkach postępowanie dietetyczne powinno być prowadzone z uwzględnieniem wiedzy medycznej i klinicznej. Osobą przygotowaną do takiej pracy jest dietetyk kliniczny.
Czy sól naprawdę jest szkodliwa?
Odpowiedź jest twierdząca. Sól jest szkodliwa. Nadmierne jej spożycie zwiększa ryzyko wystąpienia chorób tj.: nadciśnienie, zawał serca, udar mózgu, kamica nerkowa, osteoporoza, rak żołądka.
Endorfiny - gdzie ich szukać?
Endorfiny to nic innego jak popularnie nazywany hormon szczęścia, odpowiedzialny m.in. za dobry nastrój, pozytywną energię, wspaniały humor, samoakceptację. Endorfiny wpływają na całokształt naszego myślenia, pracy, kreatywności, zadowolenia z życia, otaczającego świata. Im więcej endorfin, tym lepiej się czujemy, wyglądamy, wręcz emanujemy szczęściem. Popularnie zwykło się mówić, że endorfiny wydzielają się wtedy, gdy kochamy i jesteśmy kochani - czyli ewidentny stan zakochania, kiedy się cieszymy, śmiejemy ale także gdy się męczymy, np. wykonując ćwiczenia fizyczne, fitness, jakąkolwiek aktywność, która wzmaga w nas przyspieszone bicie serca, pot,łzy - jakkolwiek by to nie zabrzmiało;)))