Warzywa trochę zapomniane czyli smakołyki z poprzedniej epoki

Kapusty, ziemniaki, buraki, kalafiory.. to przecież standardowe warzywa, które codziennie trafiają do naszej kuchni i przygotowujemy z nich pyszne potrawy na rodzinny stół czy też po prostu posiłki do pracy lub do szkoły. A które z warzyw były wykorzystywane kilkadziesiąt lat temu a obecnie pomimo wartości odżywczych nie są tak doceniane przez współczesnych twórców sztuki kulinarnej ? Zajrzyjmy na karty historii aby sprawdzić, które z  warzyw warto na nowo odkryć i wprowadzić do jadłospisu aby nieco zaskoczyć bliskich ale i wzbogacić  w witaminy i mikroelementy nasze menu.


Polecani dietetycy

Pasternak
Pasternak do złudzenia przypomina korzeń pietruszki. Do XVIII wieku był bardzo popularnym warzywem w Polsce zarówno w kuchni gospodarskiej ale karmiono nim także zwierzęta. Warzywo zostało nieco wyparte przez włoszczyznę, którą na polskie stoły wprowadziła Bona ale czas przypomnieć sobie lub też zapoznać się z wizualnym bratem bliźniakiem popularnej pietruszki. Pasternak nieco pachnie i smakuje bardziej jak marchewka z nutą orzecha niż jak pietruszka. Jest doskonałym źródłem błonnika, witaminy C, E, B6, kwasu foliowego, potasu, fosforu, wapnia, magnezu. Pasternak wspomaga pracę układu krążenia, działa rozkurczowo, przeciwzapalnie, poprawia przemianę materii ale i poprawia apetyt dzięki zawartości kumaryn. Poza tym wykazuje właściwości moczopędne, co wpływa pozytywnie na oczyszczenie dróg moczowych i nerek. Co ciekawe, pasternak działa uspokajająco, łagodzi bóle menstruacyjne, ułatwia zasypianie ale i jest bardzo dobrym naturalnym wspomagaczem w walce z infekcjami i uporczywym przeziębieniem. Pasternak sprawdza się także w pracy układu trawiennego, wspiera utrzymanie prawidłowej masy ciała, jest niskokaloryczny ( 100 g to jedyne 75 kcal) i działa przeciwłupieżowo. Jego nasiona tak jak i korzeń mają zastosowanie  nie tylko w przemyśle spożywczym i gastronomii ale także kosmetycznym i farmaceutycznym.
 

Brukiew
Brukiew to inaczej karpiel. Należy do rodziny kapustnych a dokładniej jest skrzyżowaniem rzepy i kapusty. Jest idealnym rozwiązaniem dla osób dbających o linię, ponieważ 100 g tego warzywa dostarczy nam jedynie 37 kcal. Natomiast wszystko z umiarem. Warzywa tego nie można spożywać zbyt często, ponieważ może doprowadzić do niedoczynności tarczycy, dlatego też nie zalecamy brukwi w diecie osób borykających się ze schorzeniami tarczycy ale również uważać powinni Ci, którzy mają problemy ze stanami zapalnymi układu pokarmowego. Pozostali konsumenci mogą wprowadzić  brukiew do swojej diety i korzystać z jej właściwości odżywczych. A jakich ? Karpiel jest bardzo dobrym źródłem potasu, fosforu, wapnia, witaminy C. Wykazuje właściwości antynowotworowe dzięki zawartości glukozynolanów odpowiedzialnych za dość szybkie wydalanie z organizmu czynników rakotwórczych a także bardzo dobrze działa na kaszel oraz na skórę, włosy i paznokcie. 
 

Skorzonera
Inaczej nazywana czarnym korzeniem a inna bardziej wdzięczna nazwa to wężymord ;) W smaku przypomina szparagi i zaleca się jej wcześniejszą obróbkę termiczną w postaci gotowania lub pieczenia. To co charakterystyczne dla tego warzywa to zawartość inuliny, która reguluje poziom cukru we krwi, hamuje powstawanie złego cholesterolu oraz oczyszcza organizm z toksyn. Bardzo pozytywnie wpływa także na układ pokarmowy, pracę jelit i żołądka. Zapobiega zaparciom i bardzo dobrze sprawdza się w diecie osób, które przeszły mocno obciążające dla organizmu choroby, w tym także te o podłożu psychologicznym lub psychiatrycznym a nawet w przypadku złego samopoczucia i stanów depresyjnych. W dawnych czasach skorzonera była wykorzystywana w medycynie niekonwencjonalnej jako antidotum na ugryzienie węża.  100 g warzywa to 63 kcal bogate w potas,fosfor, wapń, kwas foliowy, witaminę C, B6, A, E,K.  Skorzonerę można nabyć w sklepach ekologicznych i wszędzie tam, gdzie oferowana jest zdrowa żywność. Z takiego czarnego korzenia można wyczarować lecznicze wino, które pozwoli wzmocnić zdrowie każdego konsumenta.
 

Topinambur
Topinambur czyli słonecznik bulwiasty albo także karczoch jerozolimski  wywodzi się z rodziny astrowatych. Do Polski trafił w XVII wieku i był nazywany po prostu bulwą. Na dworze Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego topinambur był podawany w sosie z dodatkiem masła i cytryny, jednak nie wszyscy uważali go za przysmak czy rarytas z wyższej półki. W XIX wieku był on spożywany w kuchni jarskiej, jednak XX wiek to zdecydowane górowanie ziemniaka nad słonecznikiem bulwiastym. Czas jednak wrócić do tej bulwy i sprawdzić, jakie wartości odżywcze kryje w sobie. Podobnie jak skorzonera, topinambur zawiera w swoim składzie inulinę, więc obniża poziom cukru we krwi, zapobiega powstawaniu złego cholesterolu, przyspiesza wydalanie toksyn z organizmu w tym także alkoholu. Działa antynowotworowo szczególnie w obrębie raka sutka. wspomaga pracę jelit, wątroby, chroni przed zakażeniami układu moczowego. 100 g surowego topinamburu to 73 kcal, w których odnajdziemy błonnik, witaminę C, A, E,K, B6. Warzywo to cechuje się szczególnie dużą zawartością potasu (429 mg/ 100 g) ale również fosforu,magnezu i wapnia.


 
Zachęcamy do odkrywania zdrowia w warzywach z poprzedniej epoki ;)
Może warto wybrać się na zakupy i sięgnąć po to, o czym współcześnie nieco już zapomniano ? :)

Autor:
Podziel się na Facebook`u

Podobne artykuły

Owoce leśne czyli co zdrowego i pysznego znajdziemy w lesie?

Za nami połowa wakacji. Niektórzy zdążyli już nieco wypocząć, inni dopiero pakują walizki na letni wypoczynek. Niezależnie od tego, czy na wyjeździe, czy też w okolicy własnego domu, zawsze warto wybrać się na spacer do lasu :) I chyba nie trzeba zastanawiać się jakie argumenty przemawiają za ;) Jeśli jednak są wątpliwości, przytoczę tylko niektóre z nich - warto dla zdrowia, rekreacji, aktywności fizycznej i bezwzględnie czystego powietrza :) Do tego w bonusie dokładam piękne widoki leśnego krajobrazu a przytulanie do drzew dodaje energii i pozytywnie ładuje nasze ludzkie "akumulatory" - pamiętajcie! :) Czymże byłby spacer po lesie bez koszyka wypełnionego bogactwami, jakie o tej porze możemy bez trudu napotkać na swojej drodze:) Zróbmy mały przegląd a potem zastanowimy się, jak w wartościowy i cudowny sposób można przechować smak lata do późnej jesieni czy zimy :)

Święta, święta i po Świętach czyli jak wrócić do zdrowych przyzwyczajeń?

Święta, święta i po świętach. Czy to dobry czas na pomiar naszej masy ciała na wadze tuż po zakończeniu świąt? Może dajmy sobie jeszcze chwilę, aby wrócić na właściwe tory. To dość drastyczne, aby z dnia na dzień, przejść na radykalną dietę, kiedy w lodówce stoją w rządku poukładane słoiki i pojemniki z jedzeniem ze świąt, jakie dostaliśmy do przejedzenia przez bliskich. Święta za nami, Sylwester przed nami, dużo pokus, ale my stoimy na straży zdrowego rozsądku i powoli przywołujemy Was Drodzy do porządku!

Czerwony jak...burak!

"Mój buraku, mój czerwony (...) ;) Czy wszyscy pamiętają z jakiego wiersza Jana Brzechwy pochodzi ten fragment tekstu? Oczywiście z dzieła poety " Na straganie" :) Jestem przekonana, że większość z nas uczyła się tego wierszyka na pamięć w czasach dzieciństwa, ja nawet brałam udział w przedstawieniu ale dana mi była inna rola niż naszego buraczanego przyjaciela :) Ile wiemy o buraku ? Myślę niewiele. Dodatkowo nie przepadamy za nim bo brudzi nam ręce i nie każdy lubi go przygotowywać a to błąd. Dlatego dziś pod lupę bierzemy buraka! :) Ciekawe, czy nasz tytułowy bohater się jeszcze bardziej zaczerwieni, jak napiszemy dziś krótką rozprawę na temat tego poważnego towarzysza ;)

Elżbieta Gmurczyk