Lody – smak lata

W letnie upalne dni ciężko jest sobie odmówić orzeźwiającej przekąski jaką są lody. Czy zawsze ta słodka słabość musi być bombą kaloryczną? Może, ale nie musi! Najlepiej lody potraktować jako przekąskę, czyli II śniadanie czy podwieczorek a nie dodatkowy posiłek w naszym jadłospisie.


Polecani dietetycy






Jakie lody w takim razie wybrać? Oto kilka rad :

• dobrym wyborem będą sorbety, które powstają na bazie owoców (1 gałka ma ok. 30-50 kcal)

• zrezygnuj z dodatków do lodów jak: polewy, posypki, bita śmietana

• kupując loda na patyku wybierz ten, który ma prostszy skład (np. bez polewy)


• porcja nie powinna być większa niż 1-2 gałki

• lody można także przygotować w domu samodzielnie przy użyciu blendera/miksera i sezonowych/mrożonych owoców z dodatkiem jogurtu zamiast śmietanki. 

Należy także wspomnieć, że jak w większości deserów lody w swoim składzie również zawierają cukier oraz tłuszcz. Dlatego pamiętajmy jednak, by wybierać je rozsądnie, a najlepiej przygotować je samodzielnie mając pewność, że nie znalazły się w nich niepotrzebne dodatki
Autor:

Podobne artykuły

Poznaj swojego dietetyka - wywiad z Elżbietą Gmurczyk

Kochani! :) Po długiej przerwie wracamy do naszego cyklu wywiadów "Poznaj swojego Dietetyka" :) Do tej pory przybliżyliśmy Wam postać Małgorzaty Łyżniak i Joli Czepułkowskiej a dziś proponujemy bliżej zapoznać się z osobą niezwykle profesjonalną, kochającą życie i swoją pracę - przedstawiamy Elżbietę Gmurczyk :) Kim jest, co robi w wolnych chwilach, co jest największą pasją i największym wyzwaniem...Jesteście ciekawi ? Zaczynamy! :)

Cykl runo leśne lato: Jeżyna

Dziś kontynuujemy cykl o runie leśnym, koncentrując się na jeżynie nazywanej inaczej ożyną lub ostrężyną :) Zdecydowanie częściej więcej uwagi poświęca się jej bardziej czerwonej siostrze - malinie, a nie słusznie, ponieważ jeżyna także ma dużo właściwości, które bardzo pozytywnie oddziałują na nasz organizm. Warto sprawdzić, co bliźniacza jeżyna może zdziałać korzystnego dla naszego zdrowia :)

To...fu? Co w sobie kryje?

Długo nie mogłam się przełamać, aby spróbować czegoś, co inni nazywają tofu .. aż wreszcie się stało :) Zajęło to trochę czasu, nie powiem, że nie, ale skusiwszy się na obiad w postaci springrolsów czyli zawiniętego w makaron ryżowy tofu ze świeżą żółtą papryką, liśćmi szpinaku i czarnuszką, polanymi sosem sojowym, mogę potwierdzić, że eksperyment przeżyłam ... ale szczerze to o zachwycie nad tofu powiedzieć nie mogę. A jakie są Wasze upodobania smakowe w obszarze zajadania się bądź nie zajadania się tofu? Skrobniecie coś w tym temacie? :) Z pewnością tofu nie wejdzie do top 10 mojej listy faworytów w menu ale raz na jakiś czas może się skuszę, szczególnie jeśli bardziej zgłębię wiedzę w tym temacie. Tak więc dla mnie i dla Was - porcja wiedzy o tofu:)
Zaczynamy!:)

Elżbieta Gmurczyk
W klimacie świątecznych przepisów
W klimacie świątecznych przepisów