Przyprawa piernikowa - nie tylko do piernika?

Przyprawa do piernika to mieszanka m.in. cynamonu, gałki muszkatołowej, goździków, imbiru, ziela angielskiego, pieprzu, anyżu i kardamonu. Używana jest głównie do wypieków, w tym oczywiście piernika czy pierniczków ;)
Można ją  jednak znaleźć również w innych przepisach. Gdzie?  



Mówiąc o deserach przyprawa piernikowa ma zastosowanie m.in. w bułeczkach cynamonowych, ciasteczkach czy muffinkach. Używana jest również do przygotowywania śledzi i innych ryb. Popularna jest w nalewkach świątecznych, grzańcach, czekoladach na gorąco czy herbatach i kawach korzennych.

Na śniadanie może się znaleźć w owsiankach z piernikowym sosem z masła orzechowego, a z kolei na kolację w sałatce z grilowanym halloumi, żurawiną i szpinakiem w postaci dressingu piernikowego. Występuje również w daniach głównych, takich jak krem z marchwi, naleśniki z piernikową konfiturą śliwkową czy pieczone warzywa o korzennym, piernikowym smaku.


Niekonwencjonalnie, przyprawę piernikową można wykorzystać do stworzenia masła piernikowego, perfum, zimowego rozgrzewającego balsamu do ciała, olejowej odżywki na porost włosów czy piernikowego peelingu do ciała.


Jak widać, przyprawa do piernika ma naprawdę wiele zastosowań. Okres jesienno-zimowy to idealny czas na wypróbowanie któregoś z nich :).


Autor:

Podobne artykuły

Truskawki - co warto o nich wiedzieć?

Lato to idealny czas na wykorzystanie korzystnych właściwości truskawek. Te słodkie, sezonowe owoce są bogate w witaminy, składniki mineralne, przeciwutleniacze (antocyjany) oraz błonnik pokarmowy.

Stara szkoła

Ostatnio usłyszałam w gabinecie od Pacjenta stwierdzenie „szukam diety dla siebie”. To nie pierwszy raz. Kontekst bywa odchudzający, zdrowotny, związany ze złym samopoczuciem, a ostatnio, najczęściej łączący wszystkie te elementy. Także tym razem, moim pierwszym skojarzeniem z tym stwierdzeniem było przypuszczenie o chęć eksperymentowania Pacjenta z różnymi „sposobami” na odżywianie.

Warzywa trochę zapomniane czyli smakołyki z poprzedniej epoki

Kapusty, ziemniaki, buraki, kalafiory.. to przecież standardowe warzywa, które codziennie trafiają do naszej kuchni i przygotowujemy z nich pyszne potrawy na rodzinny stół czy też po prostu posiłki do pracy lub do szkoły. A które z warzyw były wykorzystywane kilkadziesiąt lat temu a obecnie pomimo wartości odżywczych nie są tak doceniane przez współczesnych twórców sztuki kulinarnej ? Zajrzyjmy na karty historii aby sprawdzić, które z  warzyw warto na nowo odkryć i wprowadzić do jadłospisu aby nieco zaskoczyć bliskich ale i wzbogacić  w witaminy i mikroelementy nasze menu.