Jakie makarony wybierać? Jakie są jego zalety?

Z szerokiego wachlarza dostępnego na półkach sklepowych asortymentu makaronów, każdy może wybrać coś dla siebie. Nie ma znaczenia kształt makaronu, a jego kolor (jeśli wynika, np. z dodatku szpinaku czy pomidorów) może nieco wzbogacić całkowitą wartość odżywczą.


Polecani dietetycy

Przeważają makarony pszenne. W dobrej jakości produkcie tego typu, nie ma nic złego, jeśli dobrze tolerujemy to zboże. Warto jednak urozmaicać ten wybór i sięgać również po dobrej jakości makarony z innych mąk, np. gryczanej, jaglanej, owsianej, jak również sojowe odpowiedniki.

Najzdrowszym wyborem będzie natomiast makaron z mąki razowej lub pełnoziarnistej. Przestawiając się na taki makaron dostarczymy 2, a nawet 3 razy więcej cennych wartości odżywczych.

Produkty zbożowe, w tym makaron, są bardzo ważnym elementem naszej codziennej diety. Są głównym dostarczycielem węglowodanów potrzebnych nam jako najważniejsze źródło energii do pracy mięśni i mózgu.


Produkty zbożowe dostarczają znaczących ilości błonnika pokarmowego potrzebnego, m.in. dla właściwej pracy naszych jelit zapobiegając m. in. zaparciom. Błonnik pokarmowy nadaje sytość posiłkom oraz zmniejsza stężenie cholesterolu i glukozy we krwi, chroniąc nas w ten sposób przed cukrzycą i chorobami serca.

Regularnie spożywane razowych i pełnoziarnistych produktów zbożowych uzupełniają codzienną dietę w liczne minerały takie jak, np. żelazo, miedź, cynk, magnez oraz witaminy B1, B2, PP, E.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że makaron i inne produkty zbożowe są wysokokaloryczne dlatego osoby dbające o szczupłą sylwetkę powinny uważać na porcję, jaką spożywają, natomiast dla osób pragnących przytyć to właśnie pełnoziarniste produkty zbożowe powinny stanowić podstawę "nadwyżki energii".

Autor:
Dyplomowany dietetyk, specjalista ds. żywienia człowieka

Podobne artykuły

Wakacje się skończyły... ale Twoje zdrowie nie ma przerwy

Wrzesień to dla wielu z nas czas powrotów – do pracy, szkoły, obowiązków i codziennej rutyny. Po miesiącach grillów, lodów, gofrów, drinków i innych przyjemności łatwo zapomnieć, że nasz organizm nie ma przycisku pauza. Cóż robić...znów trzeba zadbać o siebie.

To...fu? Co w sobie kryje?

Długo nie mogłam się przełamać, aby spróbować czegoś, co inni nazywają tofu .. aż wreszcie się stało :) Zajęło to trochę czasu, nie powiem, że nie, ale skusiwszy się na obiad w postaci springrolsów czyli zawiniętego w makaron ryżowy tofu ze świeżą żółtą papryką, liśćmi szpinaku i czarnuszką, polanymi sosem sojowym, mogę potwierdzić, że eksperyment przeżyłam ... ale szczerze to o zachwycie nad tofu powiedzieć nie mogę. A jakie są Wasze upodobania smakowe w obszarze zajadania się bądź nie zajadania się tofu? Skrobniecie coś w tym temacie? :) Z pewnością tofu nie wejdzie do top 10 mojej listy faworytów w menu ale raz na jakiś czas może się skuszę, szczególnie jeśli bardziej zgłębię wiedzę w tym temacie. Tak więc dla mnie i dla Was - porcja wiedzy o tofu:)
Zaczynamy!:)

Święta na diecie

Święta coraz bliżej, więc i rozmów o wyzwaniach związanych z jedzeniem w tym okresie coraz więcej. Tak naprawdę to wiodący temat podczas wizyt :).

O czym mówią nasi Pacjenci? O tym, że w sumie nie muszą jeść tych świątecznych dań, ale jednak fajnie byłoby chociaż odrobinę, że mogą mieć „swoje”, ale chociaż tego jednego serniczka ;), że trochę głupio w gości z własnym talerzem.

Małgorzata Łyżniak
W klimacie świątecznych przepisów
W klimacie świątecznych przepisów