Poznaj swojego dietetyka - Anna Huma-Nande

Cykl wywiadów " Poznaj swojego dietetyka" doczekał się rozmowy z niezwykle skutecznym specjalistą z zakresu zdrowego żywienia. Pełna optymizmu, radości do życia i uśmiechu przekazuje najcenniejszą wiedzę z obszaru dietetyki, aby wspólnie ze swoimi pacjentami zdobywać laury zwycięstwa :) "Przepisuje dietetyczne recepty a może nawet "tajemne receptury" aby długo cieszyć się szczupłą sylwetką, dobrym nastrojem i wspaniałym zdrowiem oraz kondycją :) Poznajmy Anię ;)


Polecani dietetycy

KATARZYNA GRYSKADietetyk to niewątpliwie zawód, jednak czy to taka łatwa profesja jak może się komuś wydawać?
ANIA HUMA-NANDE: Bycie dietetykiem nie jest wcale takie łatwe. Nie wystarczy zainteresowanie zdrowym odżywianiem i czytanie artykułów. Niestety w sytuacji kiedy zawód dietetyka nie jest regulowany prawnie, każdy może się nim stać, stąd tak wielu pseudofachowców w tej dziedzinie. Wybierając dietetyka warto zwrócić uwagę, aby miał ukończone studia wyższe. Dziedzina ta, jak wiele nauk medycznych, rozwija się dość szybko i niektóre informacje, które były aktualne kilka lat temu mogą już takimi nie być. Trzeba na bieżąco doszkalać się i poszerzać swoją wiedzę z wiarygodnych źródeł. W Internecie można spotkać się z różnymi nowinkami, dlatego warto umiejętnie segregować te informacje, gdyż wiele z nich może okazać się nieprawdziwymi. Poza wiedzą,w wykonywaniu tego zawodu ważne jest też posiadanie tzw. umiejętności miękkich tj. komunikatywność, cierpliwość, empatia, aby móc stworzyć dobrą relację z pacjentem opartą na zaufaniu.


Czym Ty kierowałaś się w wyborze drogi zawodowej? Czy zawsze wiązałaś swoją przyszłość z dietetyką, czy też po głowie chodziły inne pomysły?

W dzieciństwie myślałam, że zostanę nauczycielką matematyki, jednak sprawy potoczyły się inaczej ;) W gimnazjum za namową nauczycielki wzięłam udział w konkursie biologicznym, który sprawił, że coraz bardziej zaczęłam interesować się ludzkim organizmem i tak w liceum wybrałam klasę o profilu biologiczno-chemicznym. Kiedy przyszedł czas dokonywania wyborów związanych ze studiami, wiedziałam, że będzie to kierunek medyczny i tak postawiłam na dietetykę.

Jakich wskazówek możesz udzielić przyszłym specjalistom z zakresu nauki o zdrowym żywieniu? Na czym się koncentrować, skąd czerpać wiedzę podczas zdobywania kolejnych szczebli w tym naukowym obszarze?

Wiedza zdobyta na studiach to podstawa do zrozumienia procesów, które zachodzą w ludzkim organizmie, co jest niezbędne, by wiedzieć jak pomagać swoim podopiecznym. Informacje, które przekazuje się dalej powinny być oparte o evidence-based medicine (medycynę opartą na faktach), dlatego warto brać udział w konferencjach, czytać artykuły naukowe czy opierać się na wiedzy osób, które przedstawiają rzetelne informacje z zakresu dietetyki. Poza obowiązkowymi zajęciami na uczelni warto angażować się w działalność kół naukowych. Jeśli jest tylko możliwość to polecam podjąć pracę w zawodzie lub jako asystent już na ostatnim roku studiów, gdyż to praktyka nauczy nas najwięcej.

Jak należy się przygotować do pierwszej wizyty u dietetyka?

Przed pierwszą wizytą u dietetyka warto zastanowić się jak wygląda nasz typowy dzień pod względem żywieniowym. Ułatwieniem będzie przygotowanie z trzech ostatnich dni dzienniczka żywieniowego, czyli zapisanie sobie co, w jakich ilościach i o której godzinie jedliśmy przez cały dzień (najlepiej wybrać jeden dzień weekendowy i dwa dni z tygodnia). Dodatkowe pytania, które dietetyk zada na pierwszej wizycie będą dotyczyły aktywności fizycznej, chorób oraz przyjmowanych leków czy wcześniejszych prób
odchudzania i ich efektów. Na wizytę zaleca się zabranie aktualnych wyników badań krwi (najlepiej robionych do pół roku wstecz). Podczas wizyty zostanie przeprowadzona również analiza składu ciała. Pomiar przeprowadza się u osób z gołymi stopami, dlatego z czysto praktycznego punktu lepiej założyć wtedy skarpetki niż rajstopy. Przed pomiarem najlepiej unikać picia alkoholu, mocnej kawy/herbaty oraz zjeść posiłek 3-4 godziny wcześniej.

Od czego zależy sukces w dietetycznej rzeczywistości osób, które podjęły takie wyzwanie?

Na sukces w głównej mierze będzie składał się dobrze określony cel oraz motywacja. Trzeba zadać sobie pytanie, dlaczego chcemy podjąć współpracę z dietetykiem. Jeśli motywacja będzie pochodziła z naszego wnętrza przybliży nas to do sukcesu. Określony przez nas cel powinien być osiągalny, dlatego jeśli chcemy zgubić np. 30 kg, to lepiej na początku jest określić mniejsze cele np. pierwsze 10 kg, po których zrzuceniu będziemy przybliżać się do celu głównego, a osiągnięcie już pierwszego etapu będzie dalej motywowało do utrzymywania zaleceń. Sukces to również nastawienie się na proces zmiany nawyków żywieniowych na stałe! Dieta nie jest na chwilę, to styl życia, który chcemy zmienić. Podejście wszystko albo nic w tym przypadku się nie sprawdzi. Jeśli zjesz niedozwoloną rzecz, nie miej wyrzutów sumienia, każdy może mieć gorszy dzień, ale nie dorzucaj do tego kolejnych, tylko wróć do ustalonego wcześniej schematu. Można powiedzieć, że bycie na diecie to uczenie się kompromisów i dokonywania wyborów.

Czy możesz zdradzić choć kilka trików lub wskazówek,jak skutecznie wdrożyć zasady zdrowego żywienia w codzienność?

Przy wdrożeniu zasad zdrowego żywienia warto zadbać o dobrą organizację. Przy planowaniu zakupów robimy listę potrzebnych rzeczy do przygotowania jadłospisu i idąc do sklepu wybieramy tylko te produkty, które znajdują się na liście. W ten sposób unikniemy kupowania nadprogramowych produktów. W domu lepiej nie trzymać słodyczy czy słonych przekąsek, które w chwilach słabości będę niepotrzebnie kusiły. Jeśli masz problem z utrzymaniem prawidłowego nawodnienia, to spróbuj np. co godzinę nastawić sobie przypomnienie w telefonie o tym, że powinieneś napić się wody. W towarzystwie jest raźniej, dlatego zasady zdrowego żywienia warto wdrażać w całej rodzinie, z koleżanką lub partnerem – nawzajem będziecie się motywować. Jeśli uda Ci się nauczyć nawyków to warto wynagrodzić się za to i sprawić sobie małą przyjemność i nie mówię tu o jedzeniu ;), tylko np. wyjściu do kina czy kupieniu sobie czegoś ładnego.

Smaczna terapia dietą? Czy to możliwe?

Oczywiście, że tak :) Moim zdaniem to kluczowe, aby dieta była tak skomponowana, żeby pacjent chciał ją przygotowywać i nie musiał zmuszać się do jedzenia czegoś czego nie lubi. Smaczne posiłki będą zachęcały do przestrzegania zaleceń i dążenia do celu.

Czy post jest Twoim zdaniem dobrym rozwiązaniem na oczyszczenie organizmu? Na czym polega ta metoda, czy powinniśmy ją stosować, jak często i jak to zrobić bezpiecznie o ile to w ogóle dobry sposób? Poleciłabyś go swoim pacjentom?

Zgodnie z badaniami naukowymi, nie ma przekonujących dowodów, że długotrwałe posty przynoszą korzyści w procesie odchudzania lub leczenia żywieniowego. Najprostsza definicją postu jest powstrzymywanie się od jedzenia i picia, za wyjątkiem wody. Nie dostarczając kalorii organizmowi oczywiście schudniemy, ale kosztem rozregulowania i spowolnienia metabolizmu, często doprowadzając do niedoborów i efektu jojo. Długotrwałe posty, również nie mają uzasadnienia w przypadku usuwania toksyn z organizmu, gdyż z tym doskonale radzi sobie sprawna wątroba. Jeśli jednak chodzi o jednodniowe posty, ale nie głodzenie się, a jedynie zrezygnowanie z części posiłków lub konkretnego
produktu to nie widzę przeciwwskazań do ich stosowania od czasu do czasu. Jako przykład można podać nie jedzenia mięsa w piątki. Dzięki takiemu zachowaniu jesteśmy w stanie np. zwiększyć ilość spożytych ryb (których w Polsce spożywa się za mało).

Moda na dietę...Jakiś czas temu był mowa o diecie OMG. Co to takiego i czy warto coś cennego zaczerpnąć do codziennych nawyków?

Dieta OMG, to dieta odchudzająca, która ma dawać spektakularne efekty 5-10kg mniej w 6 tygodni. Zakłada ona codzienną 15-minutową kąpiel w zimnej wodzie (20oC), wypicie filiżanki czarnej kawy na czczo, a następnie trening trwający 1-1,5h. Pierwszy posiłek można zjeść po 3 godzinach od wstania z łóżka, a w ciągu dnia pojawiają się maksimum 3 posiłki, dmuchanie balonów przez 20 minut i 8 godzin snu. Dieta ta składa się z 3 wariantów: Wave (redukcja 5kg), Blaze (redukcja 7-8kg) lub Quake (redukcja
10kg). Każdy z wariantów składa się z odpowiedniej ilości spożywanych węglowodanów, ilości owoców i długości treningu.Przede wszystkim taka dieta nie uczy prawidłowych nawyków żywieniowych. Dieta jest krótkotrwała, po jej zakończeniu prawdopodobnie wrócimy do wcześniejszych nawyków, w związku z czym nie trudno o efekt jojo. Filiżanka kawy i trening na czczo dodatkowo mogą osłabić organizm i spowodować problemy żołądkowe. Myślę, że jedynym pozytywnym aspektem wydaje się być odpowiednia ilość snu. Jednak jak większość tego typu diet może ona wyrządzić wiele szkód w naszym organizmie.

Jesteśmy w okresie jesienno-zimowym a więc w czasie obniżonej odporności. Jaka jest Twoja recepta na wzmocnienie organizmu w tym czasie? W jakie produkty powinniśmy wzbogacić codzienną dietę?

Moja recepta na wzmocnienie organizmu to właściwie 3 rzeczy. Po pierwsze, suplementacja witaminą D, ze względu na niewielką ekspozycję na słońce w tym okresie i jej istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Po drugie, spacery, czasem dłuższe, czasem krótsze, w zależności od możliwości czasowych, ale staram się, żeby były codziennie. Po trzecie, różnorodna dieta, a właściwie to powinno być jako pierwsze ;) W diecie warto zwrócić uwagę na dużą ilość świeżych bądź
mrożonych warzyw i owoców, szczególnie tych bogatych w witaminę C i beta-karoten. Kiszonki oraz fermentowane produkty mleczne ze względu na obecne bakterie fermentacji mlekowej, będą korzystnie wpływały na rozwój dobrych bakterii jelitowych. Prawidłowy wzrost bakterii probiotycznych zapewnią prebiotyki, czyli błonnik pokarmowy zawarty np. w pełnoziarnistym pieczywie czy warzywach. Warto spożywać cebulę i czosnek na surowo, gdyż zawarte w nich substancje mają działanie bakteriobójcze i
przeciwgrzybicze. Nie można też nie wspomnieć o rybach, szczególnie tłustych rybach morskich, które są źródłem kwasów omega-3 i witaminy D – niezbędnych do prawidłowej pracy układu immunologicznego. W kuchni warto też wykorzystać rozgrzewające przyprawy, które mają właściwości przeciwzapalne tj. kurkumę, imbir, cynamon i ostrą paprykę.

Zdrowy styl życia to Twoja pasja. Jak zachęciłabyś innych, aby również ją podzielali i aktywnie realizowali?

Zdrowy styl życia to nie tylko odpowiednia dieta i aktywność fizyczna. To również znalezienie czasu na odpoczynek, panowanie nad stresem, wysypianie się czy wykonywanie badań profilaktycznych. Moim zdaniem każda podjęta próba, aby zmienić swój styl życia na bardziej zdrowy jest na wagę złota. Także zachęcam Was do próbowania i odkrywania nowych smaków, potraw, aktywności, nowych form odpoczynku, poznawania w ten sposób siebie. Tak jak już wcześniej wspomniałam w towarzystwie
chętniej coś robimy, dlatego warto swoje postanowienia, cele realizować z drugą osobą lub większą grupą poprzez np. wspólne gotowanie czy wykonywanie ćwiczeń.

Czy masz czas na gotowanie w zaciszu domowym? Co jest Twoim ulubionym daniem tym zdrowym i... nieco mniej zdrowym :)

Na co dzień staram się znaleźć czas na gotowanie. Jednym z dań, które bardzo lubię przygotowywać są tarty, częściej pojawiają się na słono niż na słodko, choć słodycze niestety lubię ;) Tym mniej zdrowym ulubionym daniem, a właściwie deserem będzie beza ;)

Jak rozpoczynasz dzień? Czy są jakieś specjalne rytuały, np. weekendowe, chyba, że specjalne tradycje towarzyszą także w ciągu tygodnia pracy? ;)

Każdy dzień zawsze rozpoczynam śniadaniem. Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez posiłku, choćby miał być na szybko. W tygodniusą to zazwyczaj kanapki, natomiast w weekend gdy czasu jest trochę więcej lubię przygotowywać bardziej pracochłonne śniadania jak np. naleśniki, placuszki, jajecznicę, omlety czy szakszukę.

Jak spędzasz wolny czas? Czy udaje Ci się wygospodarować wolną chwilę tylko dla siebie?

Wszystko zależy od pory roku. Wiosną i latem lubię spędzać czas na świeżym powietrzu może to być rower, spacer lub książka w parku.Natomiast jesienią i zimą zdecydowanie bardziej wolę obejrzeć dobry serial, film z kubkiem gorącej herbaty i kocykiem. 

Jakie małe przyjemności najbardziej poprawiają Ci nastrój? :)

Najbardziej nastrój poprawia mi dobre słowo bliskiej osoby, ale lubię też wybrać się na zakupy i sprawić sobie jakiś nowy ciuch :)

Dokończ zdania:
Najbardziej wzrusza mnie: ślub i wesele
Nie toleruję: bałaganu
Jestem wdzięczna za: zdrowie oraz ludzi którzy mnie otaczają i na których mogę polegać
Uwielbiam: dobre jedzenie :)
Kocham: swoją rodzinę
Marzę o: podróżach w odległe zakątki świata oraz o własnym domku

Zatem życzę spełnienia tych najskrytszych marzeń, mniejszych i większych  oraz samych dobrych ludzi w około, aby nigdy nie zabrakło tego dobrego słowa, wspaniałej energii i wielu pozytywnych chwil w
życiu :) 

Pozdrawiamy Ania & Kasia :)


Autor:
Podziel się na Facebook`u

Podobne artykuły

30 lipca - Dzień Sernika

Ciągle tylko dieta i dieta i wreszcie nadchodzi okazja do grzechu... :) 30 Lipca został mianowany Międzynarodowym Dniem Sernika:) Świętować czy nie świętować? Taka okazja jest tylko raz do roku, więc pozwalamy na jeden mały kawałeczek. Ale czy
nie wydaje się Wam, że Międzynarodowy Dzień Sernika powinien mieć swoje święto w okolicach Bożego Narodzenia lub Wielkiej Nocy? To wszak wtedy na naszych świątecznych stołach króluje sernik. Ależ jaki on wtedy cudny.. krakowski z kratką, wiedeński, czekoladowy, królewski, z rodzynkami, z makiem, z chałwą ... po prostu z czym tylko się da. Jedno jest pewne,zawsze smakuje tak samo - pysznie ;)

Dlaczego śniadanie jest tak ważne?

Dzwoni budzik.." jeszcze 5 minut" zamienia się w dodatkowe 30.. a potem ogarnia nas gorączka codziennego poranka :) Kolejka do łazienki, dzieci do wyprawienia do szkoły, oczko w rajstopach, bluzka do uprasowania, ekspres do kawy postanowił zastrajkować i odmówił współpracy.... i gdzie w tym wszystkim czas na kluczowy punkt poranka - pełnowartościowe, zdrowe śniadanie dla nas i naszych najbliższych?

Jakie ryby warto jeść?

"Na ryby - w kaździuteńki wolny dzień, na ryby - nad leniwą rzeczkę w cień (...)" to słowa słynnej piosenki z repertuaru Kabaretu Starszych Panów :) Ale czy utwór ten doskonale nie wpisuje się w wakacyjne wędkowanie i spędzanie wolnego czasu na łonie natury? :) Oczywiście, że tak.  Wielu z nas lubi odpoczywać przy jednym z najspokojniejszych i jednocześnie wymagających dużo cierpliwości hobby, jakim jest połów ryb. Jezioro, cisza, spokój, wędka i my ;)
Złowienie ryby to pół sukcesu, drugie pół stanowi jej sprawienie:) Dla niektórych to wyzwanie a dla niektórych codzienność:) Dowiedzmy się jednak, jakie okazy korzystnie wpływające na nasze zdrowie można złowić w najlepszej porze roku, czyli latem :)

Jolanta Czepułkowska